Zmiana pokrycia dachu

Gdy zdecydowaliśmy jaki rodzaj pokrycia chcielibyśmy zastosować w naszym domu należało znaleźć odpowiednią ekipę, gdyż dobre jakościowo materiały to połowa sukcesu, a dobry dekarz to druga strona medalu i recepta na długowieczny dach. Aby w pełni móc przyglądnąć się więźbie dachowej potrzebne jest całościowe usunięcie starego pokrycia, dopiero wtedy możemy zdecydować, jakie środki są potrzebne do naprawy starych krokwi. W ruch poszły wszelkie narzędzia pomocne przy ściąganiu starego pokrycia: młotki stolarskie, łomy, łapki do gwoździ, różnego rodzaju obcęgi, jednym słowem wszystko, co mogło się przydać i pomóc w pracy. Po ściągnięciu blachy oraz łat,  które od razu zostało przeznaczone tylko na podpałkę do pieca przystąpiliśmy do oględzin belek. Drewna wcale nie trzeba poddawać specjalnym badaniom, wszystko widać gołym okiem. Najważniejsze aby patrzeć na belki od strony gdzie przylegała blacha, gdyż właśnie w tych miejscach drewno jest najbardziej narażone na przeciążenia i wilgoć. Należy sprawdzić czy drewno nie jest miękkie, nie ma niepokojącego koloru, czy nie zaatakował go grzyb, o czym świadczy woń stęchlizny czy po prostu pokryte belki grzybnią. Należy zwrócić uwagę również na widoczne otwory po owadach, czy ślady mączki drzewnej. W naszym przypadku tylko 2 krokwie na 10 nadawały się do wymiany ze względu na zawilgocenie, reszta z nich zostaje. Nie znaleźliśmy śladów grzybni, oczywiście dziurki po owadach zdarzały się ale sporadycznie. Zdecydowaliśmy się  przedłużeniem zadaszenia nad tarasem. Nie nad całym, aby nie ograniczać wpadającego do salonu słońca lecz aby można było podczas deszczu wyjść suchą nogą na taras. Długość 4 najbardziej skrajnych krokwi od strony salonu będzie większa o ok. 1m. Zostaną one dokręcone do istniejących belek za pomocą kątowników z wykonanych z blachy i obejm skręcanych za pomocą śrub. Teraz możemy przystąpić do impregnacji krokwi. Wykonanie w zasadzie identycznej jak impregnacja belek stropowych które opisałem wcześniej. W tym miejscu musimy pomyśleć również o naprawie komina. Najlepiej zrobić to teraz, żeby później nie brudzić oraz nie uszkodzić pokrycia dachu. Prace zostały zaczęte od sprawdzenia drożności wszystkich przewodów zarówno dymowych jak i wentylacyjnych. Do odbudowania nadawała się wyłącznie tylko część komina, która wznosi się ponad dach. Do tego użyliśmy zwykłych cegieł, gdyż komin będzie otynkowany w kolorze elewacji. I tu kolejny etap czyli już w tym momencie musieliśmy zdecydować w jakim kolorze chcemy mieć elewację domu, gdyż aby dokończyć prace przy kominie będzie to potrzebne. Wybór padł na kolor jasno-kremowy i tak też został wykonany komin. Został on zakończony czapą kominową wykonaną z mocnego, zbrojonego betonu, która wystaje po 5 cm z każdej strony. Kiedy już uporaliśmy się z impregnacją krokwi i odnową komina możemy przystąpić do montażu folii dachowych ale to opiszę kolejnym razem.

Kategoria: Blog

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.